poniedziałek, 25 października 2010

Walka z czasem i tosty dobre na wszystko



W zeszły piątek, chciałam zrobić znów coś na ciepło na kolacje, bo miałyśmy mieć z mamą babski wieczór. Miałam jednak tylko 30 minut między moim powrotem z uczelni a mamy z pracy. Wpisałam więc nazwisko mojej idolki, Nigelli Lawson, do wyszukiwarki i znalazłam błyskawiczne „tosty”. Trochę je po swojemu zaadaptowałam i były fenomenalne!

Przypominam, że do jutra do północy czekamy z Boskim Marianem na Wasze przepisy na zboczone koktajle!!!

SKŁADNIKI na 4 tosty (tanie jak barszcz)

8 kromek białego chleba tostowego

8 plasterków szynki

4 plasterki żółtego sera (ja użyłam wędzonego)

Dobrej jakości musztarda

Olej do smażenia

Szklanka mąki

3 łyżeczki czerwonej papryki w proszku

½ szklanki mleka

2 jajka

Odcinamy skórki z chleba tostowego. Robimy kanapki układając na chlebku po 2 plasterki szynki, w środek plasterek żółtego sera i odrobinę musztardy, następnie dociskamy nasze sandwiche. Kanapki zanurzamy kolejno w mleku, potem w mące z papryką a na koniec w jajku i smażymy je na rozgrzanej patelni z niewielką ilością oleju. Po zarumienieniu są gotowe do wcinania :)

Smacznego!

1 komentarz:

  1. O,o, kolacjowo-śniadaniowy zestaw mojego życia :D Tak średnio raz na dwa miesiące łapię fazę tostową i tydzień potrafię jeść tylko tosty :D

    OdpowiedzUsuń